Była sobie żabka mała,
re-re, kum-kum, re-re, kum-kum,
która mamy nie słuchała,
re-re, kum-kum, bec!
Na spacerek wychodziła,
re-re, kum-kum, re-re, kum-kum,
innym żabkom się dziwiła
re-re, kum-kum, bec!
Ostrzegała ją mamusia,
re-re, kum-kum, re-re, kum-kum,
By zważała na bociusia
re-re, kum-kum, bec!
Gdy zobaczysz gdzieś bociana,
re-re, kum-kum, re-re, kum-kum,
to do wody skacz kochana,
re-re, kum-kum, bęc!
Zjadła żabka siedem muszek,
re-re, kum-kum, re-re, kum-kum
i na brzegu gładzi brzuszek,
re-re, kum-kum, bęc!
A na brzegu stare żaby,
re-re, kum-kum, re-re, kum-kum,
Rajcowały jak te baby!
re-re, kum-kum, bęc!
Przyszedł bociek niespodzianie...
re-re, kum-kum, re-re, kum-kum...
Połknął żabkę na śniadanie!
re-re, kum-kum, bęc!
Teraz wszystkie żabki płaczą...
re-re, kum-kum, re-re, kum-kum,
że jej nigdy nie zobaczą!
re-re, kum-kum, bęc!
Z tej to piosnki morał znamy
re-re, kum-kum, re-re, kum-kum,
Trzeba zawsze sluchac mamy!
re-re, kum-kum, bec